piątek, 16 września 2016

Od Rose do Maksa

Kiedy otworzyłam oczy zobaczyłam dwa bilety, przyjrzałam się bliżej.
- To bilety...do Miami?
- Tak.
Zapiszczałam ze szczęścia i rzuciłam się na niego obejmując go. Położyliśmy się na trawie i zaczęliśmy całować.
- Kocham Cię. Bardzo. -powiedziałam poprawiając mu fryzurę.
- Ja Ciebie też kocham. -złączył nasze usta w pocałunku i mocno mnie przytulił.
***
Siedzieliśmy już w samolocie. Bardzo się cieszyłam, nie tylko dla tego, że lecimy do Miami, ale też dla tego, że LECIMY. Nigdy wcześniej nie leciałam samolotem, byłam bardzo podekscytowana. Maks to zauważył.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz