Lekko podejrzliwym wzrokiem zamierzyłem chłopaka wzrokiem. Wyciągnął w moim kierunku dłoń, więc zrobiłem to samo, uściąłem ją.
- Miło mi. - uśmiechnął się.
- Mi też... - odparłem nadal lekko zmieszany.
Po krótkiej rozmowie chłopak pożegnał się i poszedł.
- Kto to był i... przytulaliscie się?
?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz