Kucnąłem przy stoliku koło kanapy, zacząłem wrzucać okruszki do pustej już paczki chipsów. Nie powinno tu być takiego syfu, zwłaszcza że teraz nie jestem sam.
- Boli cię mocno? - spytałem.
- Już mniej...
Nagle Rose wstała i powoli podeszła do mnie. Przeniosłem wzrok na nią i uśmiechnąłem lekko. Powoli usiadła mi na kolanie i chwilę potem, złączyliśmy nasze usta w pocałunku.

Rose? <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz