Przytuliłam go mocno.
- Dzięki. -powiedziałam szeptem.
- Chodź, nie możemy tu tak ciągle siedzieć.
- A szkoda. -uśmiechnęłam się.
Maks zaśmiał się, krótko. Wstaliśmy i poszliśmy do jego auta. Po jakimś czasie byliśmy już u niego w domu.
- Rozgość się. -powieział i poszedł do kuchni- Zrobię Ci herbatę z cytryną.
Usiadłam na sofie, po jakimś czasie przyszedł Maks z herbatą i usiadł obok mnie, podając mi kubek. Wzięłam łyka i od razu zrobiło mi się ciepło. Chłopak przyglądał się mi uwarznie.
- Dziękuję. Za wszystko. -powiedziałam i wzięłam kolejnego łyka.
Maks? <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz