Położyłem dłonie na jej talii i zacząłem całować ją po ramieniu, później po szyi, ustach, piersiach itd.
- Kocham cię. - wyszeptała dysząc lekko.
- Ja ciebie też. - uśmiechnąłem się pod nosem.
Kiedy zmęczona na chwilę przestała poruszać się w górę i w dół, przyjąłem inicjatywę. Nie wychodząc z niej położyłem ją powoli na łóżko tak, że teraz była podemna. Moje ruchy były wolne i delikatne, mieliśmy dużo czasu, nikt nas nie gonił.
Rose? xd
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz