niedziela, 11 września 2016

Od Rose do Maksa

Odwzajemniłam gest i położyłam głowę na jego ramieniu.
[...]
Całe popołudnie spędziliśmy w hotelu, chłopcy oglądali mecz, dziewczyny zebrały się w pokoju Alice i prawdopodnie "plotkowały". Ja siedziałam w swoim pokoju i czytałam książkę. Na zewnątrz było nadal gorąco, podobno wieczorem miało się ochłodzić nieco, więc wycieczka na wierzę Eiffla, jedynie nie była odwołana. Nagle ktoś zapukał do drzwi, podnisłam się z fotela i otworzyłam drzwi. Stał w nich Maks.

Maks? <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz