Kiedy wyszedłem, Rose miała lekko czerwone oczy od płaczu. Rzuciłem obrania na biurko i usiadłem koło niej, obejmując ją.
- Co się stało kotek? - spytałem.
- Dzwoniła do mnie... moja mama.
- Co? Jak to, przecież mówiłaś że... - spojrzałem na nią zdziwiony.
Rose?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz