sobota, 10 września 2016

Od Rose do Maksa

Westchnęłam cicho.
- Tak. Jak byłam mała, zawsze chciałam zamieszkać w Paryżu. Może jak skończe studia...zamieszkam tu.
Spojrzałam na Maksa, przyglądał mi się z uśmiechem przez dłuższy czas. Też się uśmiechnęłam. Staliśmy tak i patrzeliśmy na siebie. Oczywiście ktoś nam przerwał.
- Oł, y Maks. Szukałam Cię. -powiedziała Tris- Gramy klasowo w butelkę, zagrasz? -zwracała się tylko chłopaka.
- Jasne. -odparł zadowolony- Idziesz? -wycicągbął dłoń w moim kierunku.
- Tak. -uśmiechnęłam się i chwyciłam jego dłoń.
- Ona też idzie? -spytała Tris z oburzeniem.
- No przecież to gra klasowa. -powiedział Maks.
Obeszliśmy ją i zeszliśmy po schodach w dół.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz