Rozmawialiśmy bardzo długo...Kiedy się zorientowaliśmy, że jest już ciemno, postanowiliśmy wrócić do domu. Maks zaproponował, że mnie odprowadzi, zgodziłam się i byłam tym zachwycona.
***
Od pierwszej naszej rozmowy, zaczęliśmy spędzać ze sobą więcej czasu. W szkole dużo rozmawialiśmy. Kilka dziewczyn (które też podkochiwały się w Maksie) zaczęły mnie wytykać palcami, kiedy go przy mnie nie było...ale najgorszy był w-f, co chwila obrywałam piłką podczas gry w siatkówkę, jak graliśmy w kosza, czy w nożną, byłam faulowana. Często pytał skąd te nowe siniaki, nie mówiłam mu jednak o nich całej prawdy.
***
Po dwóch godzinach wylądowaliśmy na lotnisku w Paryżu.
Maks?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz