Siedziałem u siebie w pokoju i pisałem sms'y z kuzynem, nagle wpadł mi do głowy pewien pomysł... poszedłem więc do Rose. Uśmiechnęła się lekko, widząc mnie. Odwzajemniłem więc gest.
- Masz plany na wieczór? - spytałem.
- Niee, a masz jakiś pomysł?
- A no mam, ale to niespodzianka. - mrugnąłem. - Przyjdę do ciebie ooo, 20. Ok?
- Pewnie. - skinęła głową.
***
Chwilę przed umówioną godziną zabrałem laptopa, ładowarkę, bitą śmietanę, papierowe talerzyki, chusteczki no i coś do picia, ruszyłem do dziewczyny. W jej pokoju rozłożyliśmy się na podłodze, usiadła koło mnie.
- No, to jaka to niespodzianka?
- Oglądamy najstraszniejsze kawałki z najstraszniejszych horrorów. Na twarzy tego, zacznie krzyczeć albo przestanie patrzeć, ląduje bita śmietana. Co ty na to? - uśmiechnąłem się. - Dla efektu zgaszamy światło.
Rose? Te horrory są MEGA straszne i czeba wymyślić jakąś romatico scenę :3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz