środa, 14 września 2016

Od Rose do Maksa

Wtuliłam się do niego, byłam taka szczęśliwa. Chciałam z nim zostać już na zawsze, przy nim czułam się tak bezpiecznie.
***
Leżeliśmy przytuleni do siebie, u Maksa w pokoju. Miałam na sobie jego za dużą koszulkę, służyła mi jako tymczasowa piżama. Długo nie mogliśmy zasnąć, więc rozmawialiśmy, o wszystkim i o niczym. Tak jakoś czas zleciał do rana, a my wciąż nie byliśmy zmęczeni.

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz