Zrobiło mi się smutno, znowu się ze mnie wyśmiewali. Maks zachował się wspaniale, to było urocze, że mnie nie pocałował wbrew mojej woli. Jednak nie miałam już ochoty tu siedzieć. Wstałam i wyszłam bez słowa. Poszłam do sojego pokoju. Położyłam się na łóżku i mocno zacisnęłam powieki, aby sięvnie popłakać. Nagle usłyszałam pukanie do drzwi, po chwili jak się otwierają i jak ktoś wchodzi do środka.
Maks? Czy to ty? ^^
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz