- Nie wrócisz, nie pozwolę mu więcej cię dotknąć. - szepnąłem powoli i delikatnie gładząc dłonią jej policzek.
- To... gdzie ja pójdę? - spytała drżącym głosem.
- Zabiorę cię do siebie.
- Ale... twój ojciec...
- Wyjechał na kilka miesięcy, nie martw się. - pocałowałem ją w czoło.
? <3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz