wtorek, 13 września 2016

Od Maksa do Rose

Spojrzałem kątem oka na Rose i uśmiechnąłem się lekko, opierając swoją głowę o jej i dalej słuchając muzyki. [...] Na miejscu byliśmy dopiero wieczorem. Wysiedliśmy z samolotu i weszliśmy na lotnisko odebrać nasze bagaże.
- Odprowadzę cię, co ty na to? - posłałem jej lekki uśmiech, zabierając nasze plecaki które jechały obok siebie.
W sumie, fajnie się złożyło. Ojciec na kilkumiesięcznym wyjeździe w Kanadzie, za dwa dni moje urodziny, dom wolny...

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz