wtorek, 13 września 2016

Od Maksa do Rose

Uśmiechnąłem się widząc, jak się rumieni. Wyglądała tak uroooczo.
- Oglądamy część drugą? - uśmiechnąłem się.
- Nie mamy śmietany. - zauważyła.
- Trudno. - wzruszyłem lekko ramionami.
- Okej, puszczaj. - uśmiechnęła się.
***
Następnego dnia z rana już wyjeżdżaliśmy.
- Przez ciebie nie zwiedziliśmy wierzy, dzięki idiotko. - fuknęła Tris, kiedy przechodziła koło Rose.
- Przymknij się Tris... - westchnąłem. - Mogę się dosiąść my lady? - uśmiechnąłem się.

? <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz