środa, 14 września 2016

Od Rose do Maksa

Dziś były urodziny Maksa, zaprosił on kilku swoich kolegów. Chciałam mu zrobić małą niespodziankę, więc ubrałam swoją jedyną sukienkę, a ja rzadko ją nosze, bo w ogóle, rzadko noszę sukienki czy spódnice...więc miałam nadzieję, że mu się spodoba.
[...]
Kiedy już wszyscy byli na miejscu, rozmawialiśmy o wspólnych wspomnieniach z Maksem. Kilku chłopaków znało się z Maksem od podstawówki i dowiedziałam się o nim dużo, ciekawych rzeczy. Podobno był niezłym podrywaczem, już w pierwszej klasie, "skradał dziewczynom serca". Później wymyślaliśmy dla Maksa różne zadania, które musiał wykonać, aby dostać nagrodę. Było bardzo zabawnie. W końcu przyszedł czas na tort.
[Scenka] 14:35 16:05

Maks?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz